Tytuł: Światło
Autor: Jay Asher
Liczba stron: 276
Cena: 26 zł
Jako że jestem romantyczką gdzieś tam w głębi serca, to musiałam sięgnąć po pozycję od Jay Asher pod tytułem "Światło".
Sierra prowadzi podwójne życie, którego bieg wyznaczają święta Bożego Narodzenia. Jedno to życie w Oregonie, przy plantacji drzewek choinkowych, którą od wielu lat prowadzi jej rodzina. Drugie to życie świąteczne, kiedy przychodzi czas ich sprzedaży i wszyscy przenoszą się na miesiąc do Kalifornii. W tym roku nie będą one takie jak zawsze, a dotąd wybredna dziewczyna zakocha się w pewnym chłopaku. Jednak, czy związek na odległość jest możliwy? Czy Sierra zdecyduje się na tą znajomość?
Calebowi daleko do idealnego chłopaka. Kiedyś popełnił błąd, którego cenę wciąż płaci. Tylko Sierra odważy się dać mu szansę, której całe miasteczko go pozbawiło.
Podczas czytania tejże pozycji czułam się jakby wciąż trwały święta. Brakowało tylko ciepłego wełnianego kocyka oraz kubka z gorącą czekoladą i laską mięty. Siedząc na zewnątrz niemalże czułam zapach choinek rozchodzący się wokół mnie. Oczami wyobraźni widziałam te magiczne plantacje, gdzie w zielonym labiryncie przechadzali się ludzie w poszukiwaniu wymarzonego drzewka.
Oprócz zachwycania się klimatem, w którym została utrzymana książka, bardzo często zostawałam przez nią rozśmieszana. Główna bohaterka i jej przyjaciółki potrafiły wywołać u mnie dość energiczne reakcje.
Gdybym opisała ci, jak bardzo jest nudny, to moje słowa opisujące tę nudę byłyby mniej nudne niż on sam.Jeden z cytatów, który po prostu mnie rozwalił.
Bardzo polubiłam postać Caleba, który pomimo tego, że jest postawnym mężczyzną zachowuje się tak łagodnie i niepewnie, do tego ten dołeczek...
Jednak książka nie ma samych plusów. Owszem jest dobrze poprowadzona, miło się ją czyta, ale czasem miałam wrażenie, jakby zdania były napisane zbytnio machinalnie. Kiedy przez nie brnęłam czułam się jakbym odczytywała przepis na ciasto.
Morele pokroić na ćwiartki, usunąć pestki. Miękkie masło ubić na puszysto, następnie dodawać stopniowo żółtka i cukier puder cały czas dokładnie i długo ubijając.Jak widzicie tekst napisany kompletnie bez emocji (ciężko, aby przepis był z emocjami), dlatego ubolewam, że czasami spotykałam się z takimi zdaniami w lekturze.
Pieska ocena: 6/10



